Czwartek, Sierpień 7. 2008
Pocztówkowa emerytura
Jeszcze kilka lat temu moje pudełko na listy i pocztówki pęczniało w szwach. Miło było od czasu do czasu je otworzyć, poczuć zapach odleżanego papieru, poczytać, powspominać, pooglądać... Dzisiaj wysyłanie kartek i listów zamieniło się w krótkie wiadomości, albo zdjęcia przesyłane mailem...
Pokonać rywalkę - za wszelką cenę
Samotność i bark "spodni w domu" wywołuje u niektórych pań tak dużą frustracje, że gotowe są użyć wszelkich metod, aby udowodnić sobie, że są lepsze i bardziej wartościowe od żony. Potrafią wjechać w czyjeś życie na triumfalnym koniu, porwać zdobycz i jak najdalej oddalić się z nią z miejsca łowów.
Środa, Sierpień 6. 2008
Podaruj komuśżycie
Myślałam o tym, gdyby ktoś postawił mi przed decyzją o oddaniu narządów kogoś z mojej rodziny. Myślę, że jeżeli chodzi o rodziców i męża nie wahałabym się ani chwili. Jednak kiedy pomyślałam o swoim dziecku poczułam ból w sercu.
Sporty ekstremalne, czyli jak przeżyć wizytę u potencjalnych teściów
Każdy zdaje sobie sprawę, że pierwsze wrażenie jest ważne, a pierwsze wrażenie sprawione na rodzicach - bardzo ważne. Nie martwcie się. W magicznych poradach cioci Hani znajdzie się również miejsce na całkiem poważną notkę o "tych" sprawach.
Wtorek, Sierpień 5. 2008
Rozważania słomianej wdowy o partnerstwie
Nasz dom urządzaliśmy razem z TM. Docieramy się poza tym już od 10 lat - 4 lata małżeństwa i 6 chodzenia - i właściwie cały ten czas mieszkamy razem. Dzięki temu jednak swoje nawyki, te dobre i te złe, poznawaliśmy w dość młodym wieku, kiedy to człowiek łatwiej pewne sprawy przyjmuje do wiadomości.
Prawdziwy dramat czy sztuka teatralna?
Może jestem naiwna, ale uwierzyłam tej kobiecie, bo jak takie oczy mogłyby kłamać? Być może ona jest po prostu dobrą aktorką i sztukę mimiki ma opracowaną do perfekcji. Ale może naprawdę potrzebuje pomocy? Tego ja wiedzieć nie będę, ale chcę wierzyć, że te podarowane parę złotych choć odrobinę ją wesprze...
Poniedziałek, Sierpień 4. 2008
Pamięć - dar czy przekleństwo?
Nie którzy ludzie mają zdolność do zapamiętania wielu rzeczy z przeszłości. Niektórzy niestety nie i nie mam tu na myśli samych staruszków. Bo są osoby, które jak na swój wiek mają bardzo dobrą pamięć, wręcz rewelacyjną. Takich ludzi podziwiam.
Nie godzę się na takie traktowanie
Wracamy do sytuacji sprzed roku. Dokładnie, z tą samą agresją, z tymi samymi zachowaniami. Oczywiście ze strony męża. Od początku. Byliśmy u teściów. Miło, sympatycznie, tylko w kwestii sprzedaży działki, a tym samym przekazania synowi jakiejś kwoty pieniężnej z ojcowizny - nic nie drgnęło.
Niedziela, Sierpień 3. 2008
Mam mopa i nie zawaham się go użyć...
Zjada kolację, czy cokolwiek innego, na jednym talerzyku - odnosi do kuchni - aczkolwiek niechętnie, do zlewu i wraca. Bez umycia, bo "umyję później", przy czym to później następuje następnego dnia i to po awanturze, albo w ogóle.
Kobieta, samochód i czary
Za nami (siebie i tira mam na myśli) sznureczek robi się coraz dłuższy i dłuższy, aż tu nagle słyszę klakson, pisk i równa się ze mną taka beemka – marzenie, a jej właściciel ryczy: - A ty co? Krowy na pastwisko prowadzisz?! Ożżżż ty! W takiej sytuacji nie zapalić to grzech, zwolniłam więc jeszcze bardziej, jadę i dymię. W pewnym momencie patrzę, a tu w rowie, za takim zdradzieckim zakrętem...
Sobota, Sierpień 2. 2008
Kompleks? Nie - to już mulitipleks...
Była sobie dziewczyna, która lubiła oglądać kolorowe czasopisma dla kobiet oraz piękne i wzruszające filmy mające niewiele wspólnego z otaczającą ją rzeczywistością. Lubiła również przyglądać się "doskonale pięknym paniom" na wybiegu mody.
Słowo o nazwisku
Dostałam swój kartonik z wizytówkami w ilości tysiąc dwieście sztuk, zakupy hurtowe to specjalność Cifa, i przeżyłam wstrząs. - To nie są moje wizytówki – mówię. - Jak to nie pani? - Ja się nie nazywam Jeżdżąca, tylko Etznab – Jeżdżąca, ja noszę dwa nazwiska i obu używam. - Ale pani mąż nazywa się Jeżdżący, z czego pani robi dramat?
Piątek, Sierpień 1. 2008
Nie potrafię przejść obojętnie
Musiałam wyskoczyć na miasto. W połowie drogi zaczepiła mnie schludnie, czysto, ale skromnie ubrana kobieta. Poprosiła o pieniądze na chleb. Raczej z dystansem podchodzę do próśb o kasę. Nawet nie miałam drobnych w portfelu i mówię jej, że nie mam pieniędzy, że dopiero musze wypłacić. Nic nie powiedziała, spojrzała przeprosiła i odeszła...
Mam większe aspiracje niż pomoc podkuchenna
Która z Was z ręką na sercu napisze, że jej marzeniem jest praca po 10 - 12 godzin zawodowo i drugie tyle obsługa Jaśnie Wielmożnego Małżona i domostwa, bo biedaczyna zaharowuje się 8 godzin i po pracy nie jest w stanie się ruszyć? Żąda głosem znudzonego mopsa beznamiętnie strzelając pilotem w stronę telewizora: Gazetę i piwo przynieś mi kobieto!
Czwartek, Lipiec 31. 2008
Wygrane życie
Wracaliśmy z pokazu tańca, miałam na sobie swoją ulubioną sukienkę, wieczór był ciepły - nigdy go nie zapomnę. Kierowca, który zmiótł nas z drogi miał we krwi 2 promile i pędził 160 km na godzinę - dwa razy szybciej niż my.
