Sobota, Sierpień 2. 2008
Kompleks? Nie - to już mulitipleks...
Była sobie dziewczyna, która lubiła oglądać kolorowe czasopisma dla kobiet oraz piękne i wzruszające filmy mające niewiele wspólnego z otaczającą ją rzeczywistością. Lubiła również przyglądać się "doskonale pięknym paniom" na wybiegu mody.
Słowo o nazwisku
Dostałam swój kartonik z wizytówkami w ilości tysiąc dwieście sztuk, zakupy hurtowe to specjalność Cifa, i przeżyłam wstrząs. - To nie są moje wizytówki – mówię. - Jak to nie pani? - Ja się nie nazywam Jeżdżąca, tylko Etznab – Jeżdżąca, ja noszę dwa nazwiska i obu używam. - Ale pani mąż nazywa się Jeżdżący, z czego pani robi dramat?
